Kulturowisko

Samuel Osoka wraz z zespołem Afroband, który miał swój koncert podczas kończącego projekt Etno-Integracje Kulturowiska, był jego największym akcentem. Można śmiało powiedzieć, iż jego koncert rozświetlił imprezę w pozytywny i prawdziwy sposób. Muzycy wszakże pojawili się dopiero pod sam koniec, ale szybko rozbłysnęli energią, która chwyciła za serca chyba wszystkich :) Nigeryjczyk sam tworzy swoje utwory po angielsku oraz w melodyjnie brzmiącym języku Igbo, który używany jest głównie w południowo-wschodniej części Nigerii. Na koncercie można było jednak usłyszeć także piosenki Boba Marleya, m.in „Redemption song” :) Osoka swoją muzykę opisuję jako mieszankę reggae,  folku oraz soulu, choć według mnie to tylko delikatnie określa klimat jego muzyki. Chyba najlepiej posłuchać go osobiście :) Nie można także zapominać o samym zespole Afroband, który daje Osoce bazę do ekspresji swojej twórczości. Ania Kamińska na skrzypcach daje folkowo-soulową nutkę, którą skutecznie wzmacnia na gitarze Szymon Radzikowski, a Chuzie Nwabia (także nigeryjczyk) skutecznie nadaje całości afrykański rytm na instrumentach perkusyjnych wzbogaconych od czasu do czasu swoim głosem.

Mieszkając od kilku lat w Polsce sam Osoka, ciągle jest żywo związany z kulturą, z której się wywodzi, co wyraźnie słychać w jego tekstach. Pisze o życiu w afrykańskich realiach, o tamtejszych problemach, rodzinie, uczuciach, rozterkach i wartościach bliskich jego sercu. Nie mniej wszystko to jest stworzone w taki sposób, iż każdy, kto się wsłucha, może to równie dobrze odnieść do swojego życia. Jednym słowem – polecam jeśli byście mieli okazje kiedyś ich jeszcze posłuchać :)

A Kulturowisko? :) Odbyło się poprawnie i zgodnie z planem. Swoich skrytych myśli utkanych w wiersze użyczyli Róża Łakatosz, Seifu Gebru i Emilia Ivancu. Były podziękowania, kwiaty, pokaz bębniarski Mateusza Walczaka wraz z warsztatowiczami, mnóstwo uwiecznionych dłoni dzięki Oli oraz moja wystawa  prac zrobionych podczas Etno-integracyjnych wydarzeń. I to chyba na tyle :) Z pozdrowieniami dla wszystkich :)

Share Button

Tropiciel dyń

Ta pocieszna kruszyna kiedyś gdy dorośnie z pewnością niejednej kobiecie zawróci w głowie :)

Póki co jednak zawraca tylko jednej, a zamiast zawadiacko trzymanej zapałki w zębach zadowala się smoczkiem i myślami o tym jak wytropić kolejną dynie.

Zamyślony i skupiony, zadziwiony i znudzony, jednak w głębi gdzieś tam na dnie… zawsze rozbawiony.

Tak oto niczym podmuchy wiatru zmieniają się jego nastroje, w których jednak stara się zachować pewną niezmienną dozę zawadiackości, powagi oraz szyku ;)

Jego mama ma z niego wiele pociechy i radości, choć wymaga on jeszcze tyle uwagi… ;)

Poza tym jest to odważna i niepokonana istota, której nie straszne jesienne dynie, nawet po zmroku.

Pokonać go o tej porze może chyba tylko i wyłącznie… sen, oczywiście o dyniach :)

Share Button

Duo Absynthe

Chłopaki z Duo Absynthe zaaklimatyzowali się w Polsce o wiele lepiej niż można było się spodziewać :) Pomimo męczącej podróży wykrzesali z siebie wystarczająco dużo siły by zagrać naprawdę dobry koncert, porywając do tańca nie tylko bal-folkowych entuzjastów, ale całą resztę sali. Oto dowód ;) Miłego oglądania! </br>

Share Button

Ślub Marty i Bartka


Śluby w małych, lokalnych kościółkach są niezwykle urokliwe. Przytulny Kościół Miłosierdzia Bożego w Chociczy był tego przykładem. Spokojna atmosfera ceremonii delikatnie otuliła wszystkich, dając im okazję uronić niejedną radosną łezkę wzruszenia :)  Uczestnicy uroczystości zapewne chętnie skorzystają więc z możliwości przeniesienia się ponownie w magiczny dzień ślubu Marty oraz Bartka.

Podczas wesela humory dopisywały, kreatywność choreograficzna gości rosła z każdą minutą, a młoda para prawie nie znikała z parkietu…

Zapraszam więc ponownie do 6 września 2013 A.D. :)

Share Button

Wesele Emilii i Andrzeja

Przemiła atmosfera olsztyńskiej przystani zaczarowała gości w ten niezwykły dla Młodej Pary dzień. Emilia i Andrzej zaskoczyli wszystkich, zjawiając się na swoje przyjęcie weselne na pokładzie romantycznej łodzi. Następnie urzekli gości pełnym wdzięku pierwszym tańcem, oficjalnie otwierając taneczną część wieczoru, która trwała do pierwszych promieni wschodzącego słońca. Parkiet pulsował w rytm największych tanecznych przebojów, a przez chwilę mógł także poczuć irlandzkie klimaty muzyczne. Miłego oglądania!

Share Button

Mabir Duo w Poznaniu

Bardzo wesoła i zgrana para artystów z Francji porwała swoją muzyką poznańską publiczność do krainy bretońskich tańców. Ponoć na jesień zawitają ponownie, tym razem jako trio. Tych, którzy ich słyszeli, nie muszę raczej zachęcać, a tym którzy nie mieli tej przyjemności, polecam śledzić Balfolkowe wydarzenia :)

Share Button

Myślęcińskie tańcowanie


Nieopodal Bydgoszczy w Myślęcinku, spokojnym zaułku otoczonym przyrodą, bawili się ludzie z całej Polski podczas corocznego tańcowania w Kujawsko-Pomorskim Centrum Edukacji Ekologicznej.

Share Button

Mini sesja z wieczoru panieńskiego

Ot, taka bardzo krótka sesja sympatycznych dziewczyn, które postanowiły podczas wieczoru panieńskiego zaaranżować też zwariowaną sesje fotograficzną. Jak na ok. pół godziny pracy efekt całkiem zadowalający, a i dziewczyny bawiły się wówczas dobrze :) Co było później pozostaje mi się tylko domyślać ;)

Share Button

Jarmark świętojański w Poznaniu

Oto mały wycinek tego co działo się 15 lipca na Starym Rynku w Poznaniu. Ekipa Studia Tańca EtnoBalans wystąpiła w obszernym składzie, także z najmłodszym narybkiem, któremu chęci i umiejętności nie brakuje.  Tancerze studia zaprezentowali pokaz tańca irlandzkiego u boku dziewcząt z Zespołu Tańca Irlandzkiego Celtica. Elementem zaskoczenia była debiutancka choreografia oparta na stepie amerykańskim, która wzbudziła wiele uśmiechu oraz wielkie brawa publiczności.

Dużo energii oraz werwy pokazał też Zespół Folklorystyczny Szamotuły z Szamotulskiego Ośrodka Kultury.

Równie ciekawie – tym razem od strony muzycznej – zaprezentował się chór Gospel Joy z Poznania. Wielka pasja oraz radość, z jaką śpiewają została natychmiastowo podchwycona przez publiczność. Przekaz, jaki niosły ich teksty, był zdecydowanie warty przetrawienia, a nastrój podczas koncertu warty poczucia. Ponadto chór jest pełen pięknych i utalentowanych kobiet, z których jedna jest moją przyjaciółką ;) Pozdrawiam Cię Werka i życzę wielu sukcesów!

Share Button

Flash Mob przedszkolaków w Poznaniu

9 czerwca na Starym Rynku w Poznaniu nagle stało się bardzo tłoczno. W tłumie co chwilę można było dostrzec tajemnicze, choć wesołe kobiety w pomarańczowych włosach… Nagle rozbrzmiała muzyka i wszystko stało się jasne. Przedszkolaki uczące się tańców dla najmłodszych w Studiu Tańca Romy Jakubowskiej  były częścią zorganizowanego pod jej przewodnictwem niespodziewanego wydarzenia. Zastanawiam się tylko kogo było więcej: przedszkolaków czy  ludzi trzymających aparaty i komórki w ręce ;) Istne oblężenie! Zabawa dla pociech jednak nieziemska :)

Share Button

Konne wygibasy w Baborówku


Jazda konna to coraz częstsza forma rozrywki w dzisiejszych czasach. Jednak to, czym zajmuje się Paulina wraz ze swoją ekipą w Baborówku koło Poznania to już trochę wyższa szkoła jazdy ;) Dziewczyny są naprawdę wyćwiczone, a ich koń niezmiernie cierpliwy względem tego, co wyprawia się na jego grzbiecie :) Dla wszystkich znudzonych samą jazdą konną polecam więc woltyżerkę w Baborówku!

Share Button

Piknik irlandzki w Małkocinie

24 maja w Małkocinie niedaleko Szczecina odbył się piknik irlandzki dla pracowników Uniwersytetu Szczecińskiego. Nie była to jednak zwykła impreza integracyjna, bo charakteru nadał mu duch Irlandii :) Wszystko, co się tam działo, miało związek z irlandzką kulturą. Część taneczną zaprezentował Zespół Tańca Irlandzkiego Celtica z Poznania pokazując zarówno spektakularny step irlandzki jak i zwiewny oraz powabny taniec w miękkich butach do rytmów reeli oraz jigów.

Dziewczyny zebrały gromkie brawa, więc nie było problemów z wyciągnięciem uczestników na warsztaty tańca irlandzkiego. Poprowadziła je Magdalena Mak – koordynator, współchoreograf i oczywiście jedna z członkiń Celtiki.

Muzyczną atmosferę Zielonej Wyspy zapewnił zespół Emerald ze Szczecina, który już podczas warsztatów postanowił umilić tancerzom czas, przygrywając skoczne polki oraz reele. Swojskie chłopaki, które potrafią dać czadu jak trzeba ;)

Czymże byłaby jednak taka impreza bez prawdziwych Celtów? Byli nie tylko wojowniczy, ale też uczynni i pomocni… choć niektórym i tak nie udało się pomóc w polowaniu na celtyckiego dzika ;)

Humory wszystkim dopisywały, tym bardziej iż okazało się, że perkusista z zespołu Emerald potrafi kreować jedyne w swoim rodzaju planety, czym sprawił wszystkim wiele radości :)

Share Button

Duo Pastis w Dragonie

Przemiły wieczór upłynął pod znakiem muzyki włoskiego duetu Duo Pastis (Pierpaolo Berta – akordeon diatoniczny, klarnet oraz Fabio Colussi – gitara akustyczna). Koncert ten został zorganizowany dzięki Marcie Tomczak oraz Krzysztofowi Rogulskiemu czyli poznańskiej ekipie Bal Folk Poznań :)

Zespół zabawiał poznańskich miłośników tańców balfolkowych swoją muzyką do takich tańców jak chappelloise, cercle circassien czy też bourrée. Nie zabrakło także scottishy, romantycznych mazurek oraz nastrojowych walczyków.

To była ich pierwsza wizyta w Polsce i mam nadzieję, iż nie ostatnia :)

Z pozdrowieniami dla wszystkich roztańczonych uczestników! ;)

Share Button

Celtica & EtnoBalans poza sceną

Tyle urodziwych dziewczyn za jednym razem złapać w obiektyw to naprawdę gratka :) Tak oto poza sceną Pyrkonu 2013 prezentowały się energiczne tancerki zespołu Celtica wraz z tancerkami  Studia Tańca EtnoBalans.

Share Button

Pyrkon 2013 – wspólny występ Celtica & EtnoBalans

Kolorowe nóżki pięknych niewiast śmigały zwiewnie po scenie, raz zaskakując zwinnością i powabnością, a raz stanowczymi i równymi dźwiękami stóp stepujących w rytm nastrojowej muzyki.  Tak  oto wyglądał wspólny występ Zespołu Tańca Irlandzkiego Celtica oraz tancerek ze Studia Tańca EtnoBalans podczas występu na konwencie fantastyki Pyrkon 2013.

Share Button

Przygotowania Celtiki i tancerek EtnoBalans do występu na Pyrkonie 2013

Zgiełk biegających tancerek szukających spinek do włosów, skupienie podczas malowania celtyckich wzorów na twarzach oraz ten niepowtarzalny zapach lakieru do włosów :) To wszystko jednak wcale nie przeszkadza, jeśli jest się otoczony tyloma wspaniałymi kobietami… :) Tak oto przygotowywały się do występu tancerki Zespołu Tańca Irlandzkiego Celtica wraz podopiecznymi Magdaleny Mak w jej studiu na ul. Wielkiej w Poznaniu.

Share Button