Tropiciel dyń

Ta pocieszna kruszyna kiedyś gdy dorośnie z pewnością niejednej kobiecie zawróci w głowie :)

Póki co jednak zawraca tylko jednej, a zamiast zawadiacko trzymanej zapałki w zębach zadowala się smoczkiem i myślami o tym jak wytropić kolejną dynie.

Zamyślony i skupiony, zadziwiony i znudzony, jednak w głębi gdzieś tam na dnie… zawsze rozbawiony.

Tak oto niczym podmuchy wiatru zmieniają się jego nastroje, w których jednak stara się zachować pewną niezmienną dozę zawadiackości, powagi oraz szyku ;)

Jego mama ma z niego wiele pociechy i radości, choć wymaga on jeszcze tyle uwagi… ;)

Poza tym jest to odważna i niepokonana istota, której nie straszne jesienne dynie, nawet po zmroku.

Pokonać go o tej porze może chyba tylko i wyłącznie… sen, oczywiście o dyniach :)

Share Button